Wtorek, 19 Czerwca 2018 - Gerwazego, Protazego

Ciężarówką w Suzuki

Tir Iveco zderzył się czołowo z osobowym Suzuki Grand Vitara. Do wypadku doszło w Biadkach. Mimo że, w wyniku wypadku, ciężarówka się przewróciła, jej kierowca wyszedł z niej bez uszczerbku na zdrowiu. Zdecydowanie mniej szczęścia miał mężczyzna kierujący osobówką, którego siła zderzenia wyrzuciła na przydrożne pole.

Na 128 km drogi krajowej numer 36 w miejscowości Biadki doszło do zderzenia samochodu osobowego z pojazdem ciężarowym przewożącym artykuły spożywcze. W wypadku uczestniczyły dwie osoby. - Kierujący samochodem osobowym Suzuki Grand Vitara, w wyniku uderzenia, wypadł z pojazdu i znajdował się na pobliskim polu, w zagłębieniu wypełnionym wodą – relacjonuje kpt. Tomasz Patryas. - Drugi uczestnik zdarzenia, kierujący samochodem ciężarkowym marki Iveco, opuścił pojazd przed przybyciem strażaków na miejsce wypadku. Nie uskarżał się na żadne dolegliwości – dodaje oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie. Droga była całkowicie zablokowana.

Strażacy zabrali nieprzytomnego kierowcę Suzuki z pola. W bezpiecznym miejscu udzielili mu pierwszej pomocy. Dalszymi działaniami ratującymi życie mężczyzny załoga karetki. Poszkodowany został przetransportowany do krotoszyńskiego szpitala. Kierowca ciężarówki nie potrzebował interwencji lekarza.
Po udzieleniu pomocy uczestnikom wypadku strażacy zabrali się za unieszkodliwianie zniszczonych pojazdów. - Suzuki Grand Vitara znajdowało się na polu, 5 m od jezdni, natomiast uszkodzony samochód ciężarowy leżał na boku w przydrożnym rowie. Tam też zauważalna była niewielka ilość oleju napędowego, który wypłynął z ciężarówki – informuje kap. Tomasz Patryas. W uszkodzonym samochodzie osobowym strażacy odłączyli akumulator. Samochód ciężarowy został zabezpieczony przez kierowcę.

- Z uwagi na śladowe ilości oleju napędowego w rowie pod ciężarówką zastosowano słomę do sorpcji paliwa. Szczegółowe oględziny pozwoliły ustalić, że wyciek paliwa prawdopodobnie nastąpił z korka wlewowego w czasie przechyłu pojazdu. W dalszej części działań, celem zabezpieczenia pożarowego, pod ciężarówką położono poduszkę piany ciężkiej. Po zakończeniu czynności dochodzeniowych przez policję z jezdni usunięto elementy karoserii samochodowej pozostawiając uszkodzone pojazdy poza jezdnią w pozycji zastanej – tłumaczy oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. Uszkodzone samochody, z uwagi na brak dodatkowych zagrożeń, pozostały pod nadzorem funkcjonariuszy policji.

Działania Straży Pożarnej na miejscu wypadku w Biadkach trwały prawie 1,5 godziny. Przez ten czas droga krajowa nr 36 na 128 km była całkowicie nieprzejezdna. Do opisywanego zderzenia doszło w czwartek, 8 marca około 5:30.
 
Źródło: Foto. psp.wlkp.pl/JRG Krotoszyn
2018-03-12 13:29 103

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.