Poniedziałek, 19 Listopada 2018 - Seweryny, Maksyma, Salomei

Czy Adam Z. zabił Ewę Tylman?

Dziś, o 9.00., przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces Adama Z. Chłopak oskarżony jest o zabicie 26-letniej Ewy Tylman. Grozi mu dożywocie. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Proces jest poszlakowy.

- Nie zabiłem Ewy Tylman. Zostałem wplątany w sprawę, której nie popełniłem – twierdził dziś przed sądem Adam Z. Odmówił on składania wyjaśnień. Odpowiadał wyłącznie na pytania swojego obrońcy. W swoich wypowiedziach zasłaniał się niepamięcią.

Adam Z. wycofał się z wcześniejszych zeznań. Zarzucał, że to policjanci zmusili go do przyznania się do winy. Ten wątek jest już sprawdzany przez prokuraturę. - Sprawa ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów, którzy przesłuchiwali Adama Z. badana jest przez Prokuraturę Rejonową we Wschowie. Zawsze w takich sytuacjach, sprawę taka prowadzi inna jednostka. Ta linia obrony będzie brana pod uwagę i to sąd będzie oceniał na ile jest adekwatną do rzeczywistego przebiegu wydarzeń – mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Rozprawa trwała ponad sześć godzin. W tym czasie, oprócz odpowiedzi Adama Z. na pytania jego obrońcy, sąd zapoznał się także z wynikami trzech eksperymentów procesowych, które odtwarzały zdarzenia z feralnej listopadowej nocy 2015 roku. Adam Z. konsekwentnie wycofał się ze wszystkich zeznań. Twierdził, że nie zabił Ewy Tylman i został w całą sprawę wmanewrowany.

Kolejną rozprawę w sprawie Adama Z. sąd ogłosił na 17 stycznia. Mają wtedy zostać przesłuchami policjanci, którzy mieli z nim kontakt zaraz po zatrzymaniu, jak i siostra oskarżonego.

Przypomnijmy, że Ewa Tylman ostatni raz widziana była w nocy z 22 na 23 listopada na ul. Mostowej w Poznaniu. Jak informuje rodzina dziewczyny, 26-latka wychodziła z baru przy ul. Wrocławskiej. Szła w towarzystwie kolegi ulicą Podgórną. Na jednym ze zdjęć monitoringu udało się uchwycić Ewę z jej kolegą w niebieskiej kurtce. Policja i prokuratura brała pod uwagę kilka możliwości zdarzeń tamtej nocy – od porwania i uprowadzenia dziewczyny, aż do tej, że Ewa Tylman poślizgnęła się i wpadła do rzeki, kolega chciał jej pomóc, ale mu się nie udało. Ostatecznie ta wersja zdarzeń stała się podstawą do złożenia w sądzie aktu oskarżenia przeciwko Adamowi Z.

Ciało Ewy Tylman wyłowiono z Warty w Czerwonaku 25 lipca 2016 roku.
Źródło: foto. internet
2017-01-03 19:20 781

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.