Czwartek, 13 Grudnia 2018 - Lucji, Otylii

Powojenne życie polityczne

Tragiczne losy Polskiego Stronnictwa Ludowego, usłana terrorem droga do władzy Polskiej Partii Robotniczej, metamorfoza Polskiej Partii Socjalistycznej – „władza ludowa” na terenie powiatu jarocińskiego rodziła się w bulach. Stronnictwo Narodowe, które w okresie międzywojennym odgrywało poważną rolę na terenie powiatu, po 1945 roku także nie miało łatwego życia. Musiało działać w konspiracji.

Polska Partia Robotnicza
Przed II wojną światową komuniści na terenie powiatu jarocińskiego nie odgrywali żadnej roli. Podobnie było w Wielkopolsce. W czasach II RP w Jarocinie niewielkie poparcie posiadała jedynie Narodowa Partia Robotnicza, która reprezentowała robotników. Niezmiennie dominującą rolę dzierżyło Stronnictwo Narodowe na zmianę z Bezpartyjnym Blokiem Współpracy z Rządem. PPR zmuszona była zatem do budowania swoich struktur partyjnych od podstaw. Nie była w tym zadaniu osamotniona.

Polska Partia Robotnicza, po wkroczeniu na teren Wielkopolski Armii Czerwonej, znalazła sprzyjające warunki do przejęcia władzy i rozszerzenia swoich wpływów w społeczeństwie. 24 stycznia 1945 roku ukonstytuował się pierwszy Komitet Powiatowy PPR. Założyło go 16 członków, głównie robotników. Na czele PPR w powiecie stanął Stefan Szczepański. Bardzo duże znaczenie dla rozwoju partii w samym Jarocinie miał fakt powołania w mieście, już dzień później, komórki PPR na czele z Józefem Mikołajczykiem. Pierwszym miejskim sekretarzem PPR w Jarocinie został mgr Kazimierz Tobolski. Pepeerowcy mieli swoją pierwszą siedzibę przy ul. 3 Maja nr 13. Naprzeciwko gmachu Starostwa Powiatowego. Pierwszy Komitet Powiatowy PPR przystąpił do werbunku nowych członków, z których utworzono m.in. Milicję Porządkową. Bardzo szybko ukonstytuowały się kolejne komitety gminne PPR w Kotlinie, Żerkowie i Jaraczewie. Z pomocą w organizacji partii komunistycznej i władzy ludowej, na przełomie stycznia i lutego 1945 roku przybyły na teren powiatu jarocińskiego dwie komunistyczne grupy inicjatywne. Pierwszą wysłał do Jarocina lubelski Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN). Drugą, pięcioosobową grupę, wyekspediowały stacjonujące w Lublinie komunistyczne organy bezpieczeństwa (UB). Ubecką grupą dowodził por. Władysław Orłowski, były funkcjonariusz NKWD i żołnierz Ludowego Wojska Polskiego. Orłowski został pierwszym szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Jarocinie.

31 stycznia 1945 roku w sali posiedzeń Starostwa Powiatowego, na zarządzenie tymczasowego starosty jarocińskiego – Józefa Szyszki, odbyło się zebranie, w którym udział wzięli przedstawiciele ugrupowań politycznych, reprezentanci władz powiatowych i miejskich, a także związków zawodowych. Spotkanie zostało zainicjowane przez przedstawiciela Rządu Lubelskiego por. Kędzierskiego, który przybył w tym czasie do Jarocina. Był on pełnomocnikiem komunistów do budowy zrębów administracji miejskiej i powiatowej. Na zebraniu Kędzierski bezceremonialnie zakomunikował, że nowy ustrój budującego się państwa polskiego opierać się będzie na konstytucji marcowej z 1921 roku, a współtworzyć będą go tylko cztery partie: Polska Partia Robotnicza, Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne. Po krótkiej dyskusji Kędzierski, w porozumieniu z przybyłą 27 stycznia do Jarocina grupą inicjatywną PKWN, obrał starostą Mieczysława Piosika (PPR), a jego zastępcą Leona Kaczmarka (PPR). Burmistrzem Jarocina mianował Adama Siudmaka (PPR), wiceburmistrzem zaś Wiktora Bigosa (PPR). 1 lutego 1945 roku przy jego wydatnym udziale ukonstytuowała się pierwsza 16-osobowa Miejska Rada Narodowa w Jarocinie. Zasiadało w niej aż 12 członków PPR. Wszystkie ważniejsze administracyjne stanowiska w mieście i powiecie przypadły członkom partii komunistycznej. Ostatecznie komuniści przejęli kontrolę nad urzędem burmistrza, Starosty Powiatowego, Zarządem Miejskim i Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Przybycie ze wschodu pracowników UB i przedstawicieli PKWN, a także pełnomocnika Rządu Lubelskiego ds. administracji por. Kędzierskiego, zmieniło diametralnie jarocińską scenę polityczną. Podczas publicznego wiecu ludności miasta burmistrzem Jarocina wybrano Adama Siudmaka z PPR. Ogromny wpływ na to miały naciski por. Kędzierskiego. Siudmak został niejako namaszczony przez niego na to stanowisko. W konsekwencji decyzji podjętych między 31 stycznia a 1 lutego 1945 roku większość członków PPR zdominowała Rady Narodowe wszystkich szczebli. W ten oto prosty sposób komuniści przejęli władzę w Jarocinie i powiecie. Nie dane było mieszkańcom zadecydować o wyborze swoich przedstawicieli. Zostali postawieni przed faktem dokonanym.

Od początku powstania PPR w powiecie jarocińskim działacze tej partii prowadzili intensywną agitację polityczną oraz nachalną propagandę. Ważnym etapem w tych działaniach było utworzenie młodzieżowej organizacji, powiązanej bezpośrednio z partią. Zadanie to powierzono (założonemu 8 marca 1945 roku) Związkowi Walki Młodych. Pierwszą siedzibą ZWM były zabudowania pałacu rodziny von Radolin. W celu koordynacji podejmowanych działań utworzono także Komisję Propagandową PPR, w której aktywnie działali Edmund Rabczewski, Adam Siudmak, Stefan Szczepański i Edmund Winiarski. W pierwszym okresie swojej działalności, mimo wielkich wysiłków organizacyjnych, przypływ nowych członków do PPR był niewielki. Działo się tak, ponieważ członkowie tej partii traktowani byli przez podziemie niepodległościowe jak zdrajcy sprawy narodowej, działający na szkodę niepodległego bytu państwa polskiego. Na wielu z nich podziemie nałożyło kontrybucje, a także kary cielesne. Niekiedy za działalność w partii komunistycznej spotykała ich najsurowsza kara. Szczególnie narażeni na utratę życia byli ci działacze, którzy aktywnie włączali się w walkę z podziemiem i konspiracją niepodległościową. Wiele komórek partyjnych na terenie powiatu było słabych i praktycznie nie rozpoczęło swojej działalności w 1945 roku.

 Sytuację zmieniły dopiero wyniki referendum (30 czerwca 1946 roku.), a także sfałszowane wybory (19 stycznia 1947 roku.) Dzięki temu partia – od czerwca 1946 roku do grudnia 1948 roku – powiększyła się ponad czterokrotnie. Tak ogromny rozwój liczbowy niósł za sobą pewne zagrożenia w postaci napływu elementu klasowo obcego. W toku tego procesu, nie mając żadnej bazy społecznej, PPR skupiła w swoich szeregach ludzi o różnych poglądach politycznych, niekoniecznie zbieżnych z linią partii komunistycznej.

Polska Partia Socjalistyczna
28 lutego 1945 roku, dzięki jarocińskim kolejarzom, powołano Komitet Powiatowy PPS w Jarocinie. Na spotkanie, podobnie jak w przypadku PPR, przybyli przedstawiciele lubelskiego rządu. Przewodniczącym PPS został Ignacy Biadaszkiewicz, zastępcą Stanisław Filipiak. Stanowisko sekretarza powierzono Franciszkowi Wawrzyniakowi. Jarociński PPS jednoznacznie nawiązywał do zdobyczy ruchu socjalistycznego z okresu międzywojennego. Głównymi skupiskami socjalistów pozostawały miasta Jarocin i Pleszew. Mniej obiecująco sytuacja wyglądała na terenie powiatu, gdzie do lipca 1945 roku nie we wszystkich gminach PPS zdołał się jeszcze zorganizować.

Od samego początku powstania PPS traktowana była przez ludność powiatu z nieukrywaną sympatią. Wynikało to w głównej mierze z długoletniej tradycji socjalistycznej. Pierwsze kierownictwo PPS nie zamierzało współpracować z PPR. Poprzez swoje wpływy partia chciała opanować UB w Jarocinie oraz Powiatową Komendę Milicji Obywatelskiej. Próba przejęcia kontroli nad tymi placówkami ostatecznie nie powiodła się. W początkowym okresie socjaliści dysponowali dużą liczbą członków. PPS była nawet liczniejsza niż PPR, gdyż grupowała całe załogi zakładów przemysłowych, m.in. Jarocińskich Zakładów Przemysłu Odzieżowego. Rozwój liczbowy PPS w powiecie zahamowało odwołanie pierwszego Zarządu Powiatowego na czele z Wesołowskim i Wawrzyniakiem. Doszło do niego w lipcu 1945 roku. Zdarzenie to było konsekwencją zmian na ogólnopolskiej scenie politycznej – władzę w socjalistycznej centrali przejęła grupa działaczy powiązana z komunistami i de facto przez nich kontrolowana.

Endecja
Po jednoznacznej deklaracji por. Kędzierskiego, że ustrój partyjny będą tworzyć tylko cztery partie, działacze narodowi zeszli do podziemia. W początkowym okresie po zakończeniu wojny działalność Stronnictwa Narodowego na terenie ziemi jarocińskiej ograniczała się jedynie do podtrzymywania wzajemnych kontaktów towarzyskich między członkami. Powiat Jarociński nie wszedł w 1945 roku do Okręgu Poznańskiego Stronnictwa Narodowego. Otwarta działalność Stronnictwa Narodowego na terenie miasta i powiatu ostatecznie nie zaistniała po 1945 roku. Mimo tego nadal zwolennikami ideologii narodowej było wielu jarociniaków.

W pierwszych powojennych latach członkowie Ruchu Narodowego, nie ujawniając swojej przynależności partyjnej, piastowali wiele stanowisk w spółdzielniach produkcyjnych i urzędach państwowych. Komuniści zdawali sobie z tego doskonale sprawę, ale dysponowali początkowo bardzo słabymi kadrami i, czy tego chcieli czy nie, zmuszeni byli to zaakceptować. Sytuacja ta nie trwała długo. Bezpieka zauważyła, że ta społecznie i politycznie zaangażowana grupa wzajemnie się wspiera. Wykorzystując swoje znajomości oraz posiadając wysokie kwalifikacje, byli członkowie Stronnictwa Narodowego angażowani byli do pracy właśnie w instytucjach samorządowych, państwowych, a także spółdzielczych. Często zajmując kierownicze stanowiska. Na jarocińskiej wsi sympatykami obozu narodowego pozostawali bogatsi chłopi, stąd stanowili zagrożenie dla budującego się socjalizmu i postępującej kolektywizacji rolnictwa. Część dawnych działaczy, nie mogąc realizować się na prawej stronie sceny politycznej, zgłosiła swój akces do Stronnictwa Demokratycznego, Polskiego Stronnictwa Ludowego, a gdy i ta partia została rozbita, przeszła do koncesjonowanej Polskiej Partii Socjalistycznej.

Polskie Stronnictwo Ludowe
Mimo olbrzymich problemów i ograniczeń strona niepodległościowa nie złożyła broni. Działalność innych partii, nie akceptowanych przez komunistów, była zakazana. Wkrótce sytuacja uległa nieoczekiwanej zmianie. Na polskiej scenie politycznej powstało – kierowane przez byłego premiera Rządu Londyńskiego Stanisława Mikołajczyka – nowe i niezależne od komunistów Polskie Stronnictwo Ludowe.

Początki reaktywowanego ruchu ludowego na terenie powiatu jarocińskiego sięgają lutego 1945 roku, kiedy to kilku działaczy przedwojennego Stronnictwa Ludowego, wśród których znajdowali się: Stefan Cichy, Józef Bazelak, Ignacy Kubicki i Józef Pilarczyk, zawiązali grupę inicjatywną. W maja 1945 roku powstał siedmioosobowy Zarząd Powiatowy Stronnictwa Ludowego, który w dynamicznie zaczął tworzyć koła gromadzkie. Pierwszym prezesem SL został Ignacy Kubicki z Potarzycy. Egzystencja nowo co odrodzonego Stronnictwa Ludowego nie trwała długo. Dnia 21 września 1945 roku na burzliwym zebraniu prezesów kół gromadzkich Stronnictwo Ludowe przemianowano, mimo opozycji ze strony „Grupy Kubickiego”, na Polskie Stronnictwo Ludowe. Wybrano nowy Zarząd Powiatowy, który reprezentowali prezes Stefan Cichy, wiceprezes Józef Bazelak oraz sekretarz Michał Smolarek. Byli to działacze związani ze Stanisławem Mikołajczykiem.

Zarząd PSL, pod przewodnictwem Cichego, rozpoczął z sukcesem werbunek nowych członków z terenu powiatu jarocińskiego. W dniach 7-17 października 1945 roku, miesiąc po powstaniu partii, Urząd Bezpieczeństwa w Jarocinie przygotował szczegółowy raport dotyczący liczebności tego ugrupowania w powiecie. W tym okresie swój akces do PSL zgłosiło aż 2212 osób, które skupiły się w 48 kołach. Kolejne 518 mieszkańców powiatu wyraziło chęć przystąpienia do partii. Liczebność kół wahała się od siedmiu osób w Lenartowicach do 130 w Zawidowicach. Przeciętna wielkość komórki wynosiła 30-50 członków. W krótkim czasie PSL stało się najliczniejszą i najsilniejszą partią w powiecie. Zrzeszało nie tylko samych rolników ale, przede wszystkim, niezadowolonych z panującej w kraju sytuacji politycznej.

Polskie Stronnictwo Ludowe przez cały okres swego istnienia było jedyną legalną liczącą się partią opozycyjną na polskiej scenie politycznej po 1945 roku To wystarczyło, aby zostało narażone na liczne represje ze strony Urzędu Bezpieczeństwa. Wszystkie działania podejmowane przez bezpiekę pod koniec 1946 roku zaczęły przynosić zadowalające komunistów rezultaty. Andrzej Genstwa, Kierownik Sekcji III Referatu V PUBP w Jarocinie, meldując 11 listopada 1946 roku Naczelnikowi Wydziału V WUBP w Poznaniu o sytuacji PSL w powiecie, napisał m.in.: „Prowadzone planowo represje sieją zaniepokojenie wśród działaczy PSL, co stwierdzono na podstawie ich obcowania w PUBP i ich zachowania. Planowe rozbijanie kół PSL daje pozytywne wyniki, dowody tego przyrost członków w SL, którego koło powiatowe wzrosło do 380 członków. PPR wzrosło na naszym terenie ostatnio do 1150 członków. Są fakty, że przeszli nawet byli członkowie PSL, lecz nie stwierdzono jeszcze z jakich to kół są członkowie”. Głównym sprawdzianem potencjału politycznego PSL w powiecie jarocińskim miały być wybory do Sejmu Ustawodawczego. 17 grudnia 1946 roku rozpoczął się gorący okres przedwyborczy, w którym dominował terror i prześladowania. 400 ostatnich członków PSL spotkały (nie notowane do tej pory na tak masową skalę) represje. Składy komisji wyborczych były zmieniane przez funkcjonariuszy bezpieki do samego dnia wyborów. Sytuacja w Powiecie Jarocińskim była tylko lokalnym odzwierciedleniem ponurej atmosfery panującej w całej Polsce.

Po sfałszowanych wyborach do Sejmu sytuacja PSL stała się bardzo trudna. Duża część działaczy, widząc pogarszające się perspektywy w samej partii, zaczęła wstępować do PPS lub Związku „Samopomoc Chłopska”, zajmując w nim niekiedy eksponowane stanowiska. Stefan Cichy i Jan Wdowczyk opuścili więzienia, a jeden z najaktywniejszych członków partii w powiecie – ks. Józef Kledzik z Broniszewic – zawiesił działalność. W 1947 roku legitymację partyjną posiadało zaledwie 100 członków. Rok 1948 to już zupełny zanik funkcjonowania partii i faktyczny jej upadek.
 
Podsumowanie
Kulisy powojennych nominacji i awansy działaczy komunistycznych sięgają 26 stycznia 1945 roku, kiedy, pouczeni przez dowództwo wojsk radzieckich, członkowie przedwojennej PPS oraz Związku Zawodowego Kolejarzy w osobach m.in. Wiktora Bigosa, Leona Kaczmarka, Czesława Knapika, Józefa Mikołajczyka, Franciszka Paluszkiewicza, Kazimierza Tobolskiego oraz Adama Siudmaka, spotkali się w mieszkaniu tego ostatniego i jednomyślnie wyrazili gotowość do przejęcia władzy w mieście, wedle nominacji zaproponowanych przez pełnomocnika Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego i Rządu Lubelskiego. Tym pełnomocnikiem był por. Kędzierski. Późniejsze fakty pokazały, że prawie każdy z wyżej wymienionych miał decydujący wpływ na utrwalanie władzy komunistycznej na terenie powiatu jarocińskiego. Postacią kluczową w tworzeniu powojennego życia politycznego na terenie powiatu jest oczywiście por. Kędzierski. Gdyby ktoś znał imię tego tajemniczego pana, albo był w stanie go rozpoznać na którejś z powojennych fotografii, autor artykułu prosi o kontakt.
TOMASZ CIEŚLAK
 
Bibliografia:
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.
Archiwum Państwowe w Poznaniu.
Muzeum Regionalne w Jarocinie.
Zbiory prywatne autora.
Źródło: historiajarocina.pl
2018-02-08 13:10 400

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.