Dzisiaj jest: 16.10.2019, imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

Polski gust muzyczny

Dodano: 7 miesięcy temu Czytane: 220 Autor:

Muzyka jest częścią życia. Jej gatunków i podgatunków jest całe mnóstwo. Tę różnorodność wśród młodzieży i osób dorosłych w ostatnich miesiącach sprawdziły dwa niezależne badania. Wyniki zaskakują.

Polski gust muzyczny
Narodowe Centrum Kultury o słuchanie muzyki zapytało 2069 nastolatków w wieku 12-17 lat. Centrum Badania Opinii Społecznej zaś, to samo pytanie, zadało 952 ludziom w wieku od 18 do ponad 65 lat. Badania są zupełnie od siebie niezależne. Mimo tego, wnioski z nich uzupełniają się. Tworzą pogląd na to, jak wygląda słuchalność muzyki w Polsce.

Nieświadome obcowanie z muzyką
Z sondażu Narodowego Centrum Kultury wynika, że 99 proc., czyli niemal wszyscy pytani nastolatkowie w wieku 12-17 lat słuchają muzyki. – I tak i nie – mówi nam Tomasz Jankowski, nauczyciel muzyki, społecznik kulturalny w gminie Jarocin oraz lider zespołu Za-Zu-Zi. - Muzyki słucha każdy. Dzisiaj, w dobie smartfonów, YouTube-ów, serwisów streamingowych to nie jest trudne – przyznaje. Podobne wnioski można wyciągnąć z dokumentu upublicznionego przez Centrum Badania Opinii Społecznej. Wypływa z niego wiedza, że dwie trzecie dorosłych Polaków – 65 proc. – słucha muzyki codziennie, jedna piąta – 21 proc. – kilka razy w tygodniu. Pozostali zaś – 10 proc. – jeszcze rzadziej lub w ogóle nie słuchają – 4 proc. Najczęściej muzyki słuchają najmłodsi badani (18–24 lata) i mający od 25 do 34 lat. Z kolei najwięcej osób, które w ogóle nie słuchają muzyki, jest wśród najstarszych respondentów w wieku 65 plus.
           
Skąd więc pojawia się to „nie” w wypowiedzi Tomasza Jankowskiego, skoro to nie najmłodsi, o których mówi, a najstarsi nie słuchają muzyki? Autor słów sam śpieszy z wyjaśnieniem. - Powiedziałem „nie”, ponieważ odnoszę wrażenie, że młodzi ludzie nie są sprofilowani. Nie mają swoich ulubionych artystów, albo stylu muzycznego – tłumaczy. – Jest garstka „starszej młodzieży” – w klasach VI-VIII szkoły podstawowej, III gimnazjum, która muzyki słucha świadomie – wybiera, poszukuje i wie, czego chce. Większość z nich, mimo wszystko, słucha przy okazji, nie do końca świadomie – dodaje nauczyciel muzyki. Badanie NCK zdaje się to potwierdzać. Wynika z niego, że najwięcej badanych – 29 proc. – jako ulubiony gatunek muzyczny zaznaczyło trzy. Tylko 9 proc. wskazało wyłącznie jeden rodzaj. Pojedyncze osoby zaznaczyły powyżej dziesięciu (rekordzistka aż 18!). - Co najmniej czterech gatunków muzycznych słucha 50 proc. dziewcząt i 40 proc. chłopców – zauważa Tomasz Kukołowicz, autor raportu z badania NCK. Oznacza to, że „dieta muzyczna” dziewcząt jest trochę bardziej różnorodna niż chłopców. - W badanej próbie były osoby, które równocześnie deklarowały słuchanie nawet tych gatunków, których stylistyka wydaje się radykalnie różna (np. muzyki klasycznej i disco polo) – dodaje Tomasz Kukołowicz. Gatunkami muzycznymi „najłatwiej” łączącymi się z innymi rodzajami muzyki są pop i dance oraz rzadziej słuchane: smooth jazz, chillout, blues i reggae.  


 – To młodsze dzieci – uczniowie klas I-IV szkoły podstawowej – mają swoich ulubionych artystów – wskazuje Tomasz Jankowski. Nauczyciel muzyki widzi to doskonale na prowadzonych przez siebie lekcjach. – Dzieci z klas I-IV szkoły podstawowej śpiewają chętnie. Nie wstydzą się, lubią, traktują to jako przyjemność. Kiedy uczniowie zaczynają wchodzić w okres dojrzewania, zaczynają zwracać uwagę na to, co powiedzą rówieśnicy – mówi. Równocześnie zwraca także uwagę na inny aspekt tego tematu. Nauczyciel muzyki dowodzi, że to grupa rówieśnicza, jej liderzy, precyzuje to, jakiej muzyki słucha młodzież.

Ile ludzi, tyle gustów     
Po jaki rodzaj muzyki więc najchętniej sięgają nastolatkowie? Z badania NCK wynika, że jest to rap/hip-hop. Jako pierwszy wybór wskazało go 25 proc. badanych. Na drugim miejscu znalazł się pop z 23 proc. poparciem. Na dalszych miejscach w rankingu popularności plasują się rock – 10 proc., disco polo – 8 proc. oraz dance – 8 proc. Pozostałe gatunki wskazane były przez mniej niż 5 proc. młodzieży. Ranking popularności gatunków oparty na wszystkich wskazaniach nastolatków jest zbliżony do rankingu gatunków muzycznych słuchanych najczęściej. Największa grupa osób – 62 proc. – deklaruje słuchanie popu oraz rapu/hip-hopu – 59 proc. Często wskazywane są również dance – 37 proc., rock – 33 proc., disco polo – 32 proc., muzyka filmowa – 26 proc. oraz muzyka elektroniczna – 21 proc. Z tymi wynikami nie do końca zgadza się Tomasz Jankowski. Pierwsze miejsce, owszem, oddaje hip-hopowi, ale co do popu na drugim stopniu podium już nie jest taki pewien. - Bardziej u młodszych uczniów. U starszych to zdecydowanie muzyka elektroniczna, grana przez DJ-ów. Taka, jaką proponuje chociażby Sounds Of Freedom odbywając się w Jarocinie – mówi nauczyciel muzyki. Zupełnie odmienne wyniki swoich badań w tej kwestii prezentuje CBOS.

           
Jak wynika z upublicznionych dokumentów, zainteresowanie większości słuchających muzyki koncentruje się wokół czterech dość pojemnych kategorii muzycznych. Najwięcej słuchaczy – 29 proc. – preferuje szeroko rozumianą muzykę rozrywkową, popularną. - Zaliczyliśmy tu także odpowiedzi mówiące o zamiłowaniu do popularnych piosenek i znanych przebojów – tłumaczy Michał Feliksiak, autor raportu podsumowującego badanie CBOS-u. Nieco mniejsza grupa – 20 proc. gustuje w muzyce disco polo, a jeszcze mniejsza – 17 proc. – w muzyce rockowej. - W tym ostatnim przypadku większość odpowiedzi – 16 proc. – dotyczyła generalnie rocka, ale niektórzy podawali również jego podgatunki, jak metal i heavy metal – 2  proc., rock alternatywny czy indie rock – 1 proc. oraz punk rock - 0,4 proc. – doprecyzowuje Michał Feliksiak. Około 12 proc. respondentów najbardziej ceni muzykę klasyczną, poważną. Co czternasty – łącznie 7 proc. – jest zwolennikiem muzyki klubowej, tanecznej, ogólnie pojętej muzyki elektronicznej oraz disco. Niektórzy słuchacze mówili również o zainteresowaniu jazzem – 5 proc., hip-hopem, rapem – 5 proc., muzyką ludową, folkiem – 3 proc. Sporadycznie pojawiały się wypowiedzi odnoszące się do reggae – 2 proc., country – 1 proc., bluesa – 1 proc., rhythm and bluesa i soulu – 1 proc., rock and rolla, big beatu – 1 proc. - Reagge zawsze było muzyką niszową – przyznaje Tomasz Jankowski. A wie, co mówi, bo sam jest liderem reagge-owego zespołu Za-Zu-Zi. I, co zrozumiałe, popularyzatorem tej muzyki wśród młodzieży. - Mojego wychowanka z gimnazjum, a było to z trzy-cztery lata temu, spotkałem na festiwalu w Ostródzie. A teraz ma własną kapelę i gra reagge – mówi Tomasz Jankowski nie kryjąc dumy. Równie rzadko – po 1 proc. –  jako preferowany typ muzyki w badaniu CBOS-u podawano poezję śpiewaną, muzykę biesiadną, muzykę do tańczenia (na ogół bez sprecyzowania, o jaki konkretnie gatunek chodzi), muzykę filmową, religijną czy nieokreśloną bliżej muzykę alternatywną. - Niektórzy respondenci – 6 proc. operowali jedynie odniesieniem czasowym, np. muzyka lat 70., lat 80., lat 60., lat 90., lub po prostu mówili o muzyce z dawnych lat, muzyce swojej młodości czy starych piosenkach – 3 proc. – dodaje Michał Feliksiak. Równocześnie 16 proc. pytanych przez CBOS o rodzaj słuchanej muzyki nie ma sprecyzowanych preferencji w tym zakresie.


Rap, pop i disco polo obok siebie
NCK zapytało nastolatków o ulubionych wykonawców muzyki (dla gatunku słuchanego najczęściej). Zestawienie otwierają Paluch (rap), Rihanna (pop) i Szpaku (rap). Dopiero na 11 miejscu rankingu znalazł się Michael Jackson. – Młodzi ludzie znają ikony. Wiedzą kim był Jackson, kim jest Madonna – zapewnia, mimo wszystko, Tomasz Jankowski. Sytuacja wygląda znacznie lepiej, gdy spojrzy się na konkretne gatunki muzyki. - Ulubieni wykonawcy osób słuchających najczęściej popu to artyści zagraniczni. Listę otwierają dwie amerykańskie wokalistki: pochodząca z Barbadosu Rihanna oraz Ariana Grande. Wysoką popularnością wśród słuchaczy popu cieszy się David Guetta, kojarzony z muzyką dance. Kolejne miejsce zajmuje, zmarły w 2009 roku, Michael Jackson. Czołową piątkę dopełnia Ed Sheeran, brytyjski piosenkarz i gitarzysta – wskazuje Tomasz Kukołowicz. - Wśród nastolatków słuchających rapu najpopularniejsi byli Szpaku oraz Paluch wydający płyty w wytwórni B.O.R. Records należącej do pierwszego z nich. Trzeci w kolejności znalazł się Eminem, gigant światowego rapu. Kolejne miejsca zajmują Quebonafide oraz Taco Hemingway, których płyta nagrana w duecie Taconafide należała do najlepiej sprzedających się w Polsce w minionym roku – dodaje twórca raportu z badania NCK. Taco Hemingway cieszy się popularnością nie tylko fanów rapu, ale także osób słuchających popu i muzyki elektronicznej.

Wśród rankingu nastolatków znaleźli się też przedstawiciele disco polo. Zespół Boys wylądował na siódmym miejscu – między Quebonafide a Taco Hemingway-em. W 20 najpopularniejszych wykonawców z nurtu disco polo uplasowali się jeszcze – osobno – Akcent (na miejscu 15) i Zenom Martyniuk (na miejscu 19). - Wykonawcy są obecni na polskiej scenie od wielu lat. Przy ich muzyce mogli się w młodości bawić rodzice nastolatków biorących udział w sondażu – uważa Tomasz Kukołowicz. Potwierdza to Tomasz Jankowski. – Niektórzy moi uczniowie przyznają się do słuchania disco polo, ale sporo osób tego nie robi. Uznaję to za tchórzostwo. Słuchają, lubią – ok, ale niech się przyznają – mówi nauczyciel muzyki. - Mogę im pokazać różną muzykę, ale nie mogę na siłę wykreować ich gustu. Byłoby to nienaturalne. Oni sami muszą ją poczuć – dodaje lider zespołu Za-Zu-Zi. W rankingu artystów stworzonym przez 12-17-latków zaś próżno szukać Dawida Podsiadło. Tego samego, który bije wszelkie rekordy popularności wśród 20-,30-,40-latków. – Młodzi ludzie znają Dawida Podsiadło. Nawet, gdy pytałem, czy wybierają się na koncert mówili, że chcieli, ale nie dostali biletów – Tomasz Jankowski broni swoich wychowanków. Wśród osób słuchających rocka w badaniu NCK największą popularnością cieszą się legendy: zespoły Queen oraz Metallica. Dla pełnego oglądu sytuacji trzeba zaznaczyć, że pytanie to było realizowane w czasie, gdy w kinach wyświetlano film „Bohemian Rhapsody”. Nastolatkowie słuchający najczęściej dance’u lubią tych samych wykonawców, co osoby słuchające popu (Rihanna, Lady Gaga, David Guetta). Fani muzyki elektronicznej najczęściej wymieniali młodego norweskiego producenta i DJ-a Alana Walkera.

Gorzką refleksją w tej kwestii dzieli się z nami Tomasz Jankowski. - Parę lat temu czerpałem dużą wiedzę o tym, co się dzieje na rynku muzycznym, szczególnie tym popowym, właśnie od gimnazjalistów – mówi. – Dziś już tego nie robię – stwierdza. Co się stało, że zmienił swoją decyzję? – Młodzi ludzie słuchają muzyki przy okazji, mniej świadomie – wyznaje nauczyciel muzyki. - Rzadko który gimnazjalista ma własne zdanie na temat muzyki, chce o niej podyskutować – dodaje. Tomasz Jankowski uważa, że zmieni się im to z wiekiem – gdy pójdą na studia, zmienią środowisko.

Muzyczne zróżnicowanie Polaków
CBOS nie pytał swoich respondentów o konkretnych wykonawców. Skupił się na tym, kto słucha jakiej muzyki. I tak okazuje się, że mężczyźni, częściej niż kobiety, cenią muzykę rockową, elektroniczną i hip-hop. Z kolei kobiety w większym stopniu preferują muzykę rozrywkową oraz klasyczną. Osoby, dla których ulubionym gatunkiem jest disco polo, to relatywnie często mieszkańcy wsi, z wykształceniem podstawowym, gimnazjalnym lub zasadniczym zawodowym, natomiast rzadko respondenci najlepiej wykształceni, mieszkający w największych aglomeracjach i najmłodsi. Słuchacze muzyki rockowej zaś to, częściej niż przeciętnie, ludzie młodzi, mieszkańcy największych miast oraz osoby z wyższym wykształceniem. Zainteresowaniu muzyką klasyczną i jazzem również sprzyja wyższe wykształcenie i zamieszkiwanie w największych miastach, a w przypadku muzyki poważnej – starszy wiek (65 lat i więcej). Miłośników hip-hopu i muzyki elektronicznej wyróżnia przede wszystkim młody wiek (18-34 lata). Muzykę elektroniczną, częściej niż inni, preferują osoby mające wykształcenie średnie, a także deklarujące słuchanie muzyki przynajmniej kilka razy w tygodniu, a hip-hop – mieszkańcy małych miast (poniżej 20 tys. ludności). Po stare piosenki i muzykę z czasów młodości wyraźnie częściej sięgają badani mający 55 lat i więcej. W większym stopniu ich odbiorcami są, podobnie jak w przypadku disco polo, osoby, które nie słuchają muzyki regularnie. - Warto dodać, że bardziej autonomiczni słuchacze (sami decydujący o tym, czego słuchają, częściej niż ci, którzy zdają się w tym względzie na radio lub inne osoby) do preferowanych gatunków muzycznych zaliczają muzykę rockową, klasyczną, elektroniczną, a także jazz i hip-hop, rzadziej natomiast disco polo – podsumowuje Michał Feliksiak, autor raportu z badania CBOS-u.

Wśród nastolatków widać, że chłopcy i dziewczęta słuchają podobnej muzyki, jednak różnią się ze względu na wybór muzyki, której słuchają najczęściej. - Gatunkami wymienianymi na pierwszym miejscu, częściej przez chłopaków niż dziewczęta, są rap – odpowiednio 30 proc. i 20 proc. oraz muzyka elektroniczna – odpowiednio 7 proc. i 3 proc. Dziewczęta, częściej niż chłopcy, wymieniają na pierwszym miejscu pop – odpowiednio 29 proc. i 18 proc. oraz dance – odpowiednio 11 proc. i 6 proc. – wskazuje Tomasz Kukołowicz, twórca raportu z badania NCK. Wpływ wielkości miejscowości zamieszkiwanej przez młodzież nie ma za to prawie w ogóle znaczenia na wybór gatunków muzycznych. - Popularność disco polo jest nieznacznie wyższa na wsi i w miastach do 20 tys. mieszkańców – 36 proc. osób słuchających – niż w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców – 28 proc. Rap jest za to równie popularny na wsi i w małych miastach – 60 proc., co w miastach średnich i dużych – 59 proc. – dodaje ekspert NCK. Ogromny wpływ na zachowania muzyczne nastolatków za to mają ich rodzice.
 
Wśród wszystkich uczestników badania NCK 35 proc. zadeklarowało, że ich mama ma wykształcenie wyższe, a 25 proc. że ma je tata. Wyraźnie powyższej średniej lokują się rodzice nastolatków słuchających rocka – 45 proc. mam oraz 35 proc. ojców ma wyższe wykształcenie. - Równie wysoki poziom wykształcenia mają jedynie rodzice nastolatków słuchających jazzu, smooth jazzu i chiloutu – ujawnia Tomasz Kukołowicz. Udział osób z wykształceniem wyższym jest zbliżony do średniej dla popu oraz muzyki elektronicznej. Wyraźnie poniżej średniej  zaś znajduje się wykształcenie rodziców nastolatków słuchających disco polo – 23 proc. matek oraz 14 proc. ojców ma wykształcenie wyższe.


Roli mamy i taty w kwestii wyboru i słuchania muzyki nie bagatelizuje także Tomasz Jankowski. - Jeżeli rodzice nie chodzą na koncerty, dzieci też tego nie robią. Koncert na YouTube staje się dla nich ciekawszy niż na żywo. Trzeba się z tym pogodzić – mówi. Wśród badanych przez CBOS tylko 8 proc. respondentów deklaruje słuchanie muzyki na koncertach, ale także imprezach okolicznościowych, przyjęciach. - Najwięcej dorosłych – 86 proc. – robi to głownie w domu. Ogromna większość badanych – 83 proc. – słuchających muzyki na ogół łączy to z innymi czynnościami, np. pracą, nauką, sprzątaniem. – pokazuje Michał Feliksiak, autor raportu podsumowującego badanie CBOS-u. Wykorzystują do tego głownie radio – 60 proc., telewizor – 38 proc., telefon – 25 proc. i komputer – 22 proc. Wśród dorosłych właściwie zanika nie robienie nic innego w czasie słuchania muzyki. Przyznają się do tego tylko ci, którzy odtwarzają ją sporadycznie (kilka razy w miesiącu/w roku). Tym samym kultura słuchania muzyki umiera.
 
Źródło: Magazyn Życie Wielkopolski
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.