Dzisiaj jest: 25.8.2019, imieniny: Belii, Ludwika, Luizy

Pierwszy taki seans

Dodano: 5 miesięcy temu Czytane: 125 Autor:

Po raz pierwszy w Kinie Echo w Jarocinie wyświetlono film z audiodeskrypcją. To udogodnienie dla osób niewidomych i słabowidzących. Dzięki niemu mogli obejrzeć „Zimną wojnę” Pawła Pawlikowskiego.

Pierwszy taki seans
Osoby, które korzystały z audiodekskrypcji podczas oglądania „Zimnej wojny” bardzo łatwo było znaleźć po seansie w holu Kina Echo. Byli to ci, którzy się szeroko uśmiechali i nie kryli swojej radości z tego, w czym, jeszcze chwilę temu, mieli okazję uczestniczyć. – Bardzo podoba mi się to rozwiązanie. Jestem ogromnie zadowolona, że mogłam z niego skorzystać. Pierwszy raz oglądałam film w kinie w ten sposób. Kiedyś oglądałam film z audiodeskrypcją na komputerze, ale to nie to samo. Podobał mi się jeszcze opis filmu na początku. To np. jakimi kadrami jest zrobiony  – mówi Monika Różewska. – Gdybym mogła w ten sposób oglądać seriale nie trafiałby mnie szlag. Bo ja wiem, co się dzieje, kto mówi,  kto podchodzi i muszę czekać, aż się odezwie, bo nie wiem, kim jest – dodaje ze śmiechem. Pani Monika przyszła do kina z mężem i synem.

Wrażenia są bardzo dobre. Życzę sobie tego, aby w jarocińskim kinie częściej leciały takie filmy – mówi Janusz Różewski Na pytanie, jaki film chciałby obejrzeć przy pomocy audidekrypcji w Kinie Echo, pan Janusz odpowiada, że „Kler”. Za wprowadzeniem do stałej oferty kina seansów dla osób niewidzących i niedowidzących jest także Natalia Urbaniak. – Bywam czasami w poznańskich kinach, gdzie jest audiodeskrypcja i sądzę, że w Jarocinie jest ona na takim samym poziomie – mówi. Czy te prośby zostaną wysłuchane? - Mam nadzieję, że coraz częściej w naszym kinie będziemy oglądać filmy razem – ci, którzy widzą i ci, którzy nie widzą, ci, którzy słyszą oraz ci, którzy nie słyszą, bo ten film ma też napisy – jeszcze przed projekcją „Zimnej wojny” powiedziała Małgorzata Niestrawska-Kaźmierczak.

Osoby, które skorzystały z audiodeskrypcji chwalą przede wszystkim jej szczegółowość. Urządzenia, dzięki którym jest ona możliwa, zasłużyły na miano łatwych w obsłudze i bezproblemowych. Wyglądają jak przenośne odtwarzacze muzyki i mieszczą się w dłoni. Dzięki nim lektor opowiada osobom niedowidzącym lub słabowidzącym, co dzieje się na ekranie między dialogami bohaterów – jak wyglądają postacie, sceneria. Poprzez zastosowanie słuchawek niepełnosprawni widzowie mogą oglądać film razem z pełnosprawnymi – nie przeszkadzając sobie nawzajem. Z łatwością można to było zaobserwować podczas projekcji „Zimnej wojny”. Widzowie nie wiedzieli nawet gdzie siedzą osoby korzystające z audiodeskrypcji. Podczas wyświetlania produkcji nominowanej do Oskara włączone były także napisy dla osób niesłyszących bądź słabosłyszących. One również okazały się nieprzeszkadzające pozostałym widzom. Nierzadko pomagały zrozumieć dialogi osobom nie mającym problemów ze słuchem.


Po projekcji „Zimnej wojny” w sali kameralnej Kina Echo odbyło się spotkanie z Magdaleną Szwarcbart – jarocinianką, reżyserką obsady filmu nominowanego do Oskara. Opowiedziała ona nie tylko o pracy z Pawłem Pawlikowskim, ale i Wojciechem Smarzowskim czy Andrzejem Wajdą. Zdradziła, dlaczego w serwisach filmowych widnieje nie tylko w rubryce „reżyser”, ale i „obsada aktorska”. Wspomniała też pierwsze filmy oglądane w jarocińskim kinie.
Źródło: JAPIK
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.