Dzisiaj jest: 23.9.2019, imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli

Kredytowe portrety Polaków

Dodano: 6 miesięcy temu Czytane: 206 Autor:
Redakcja poleca!

Prawie co drugi dorosły Polak spłaca zobowiązania kredytowe. Przeważają kobiety. Najwięcej zobowiązań zaciągają osoby w wieku 35-44 lat, Najbardziej ze spłatami rat ociągają się najmłodsi - do 24 roku

Kredytowe portrety Polaków
Obraz kredytowy Polaka
Najnowsze dane demograficzne Głównego Urzędu Statycznego pokazują, że ludność Polski liczy 38,4 mln osób. Liczba dorosłych Polaków wynosi 31,48 mln. Biuro Informacji Kredytowej odnotowuje 15,36 mln osób aktywnych kredytowo. Oznacza to, że prawie co drugi dorosły Polak - 48,8 proc. - spłaca kredyt lub pożyczkę. To 28,34 mln zobowiązań kredytowych na kwotę 608,26 mld zł. Polacy, biorąc pod uwagę fakt, że tylko 7,9 proc. kredytobiorców spóźnia się z regulowaniem rat powyżej 90 dni, co stanowi 6 proc. łącznej kwoty pozostającej do spłaty, solidnie regulują swoje kredyty.
    
Wiek jest, obok dochodu i kosztów prowadzenia gospodarstwa domowego, istotnym czynnikiem dla banków w ocenie zdolności kredytowej klientów i determinuje możliwości spłaty kredytu. Najliczniejszą grupą wśród kredytobiorców są osoby aktywne zawodowo w wieku 35-44 lat. Stanowią one 23,3 proc. wszystkich kredytobiorców. Należy do nich co czwarty (25,55 proc.) kredyt. Mają do spłaty 40,7 proc. wartości wszystkich obecnie spłacanych kredytów. Średnia wysokość zadłużenia na kredytobiorcę w przedziale wiekowym 35-44 lata wynosi 69 150 zł.

Życie na kredycie
W 2018 roku banki oraz SKOK-i udzieliły łącznie 7,5 mln kredytów konsumpcyjnych. Oznacz to wzrost ich liczby o 2,8 proc. w porównaniu do 2017 roku. W ujęciu wartościowym - wzrost o 6,7 proc. przełożył się na kolejny dobry wynik roczny w wysokości 84 mld zł udzielonych nowych kredytów. Wpływ na ożywienie w tym segmencie finansowym miały utrzymujące się niskie stopy procentowe. Nie bez znaczenia był także wzrost dochodów gospodarstw domowych.
    
Pomimo ograniczenia handlu w niedziele, w 2018 roku wzrosła liczba (1,2 proc.) i wartość (6,6 proc.) udzielonych kredytów ratalnych. To najlepszy wynik w ostatnich trzech latach, który jest konsekwencją wysokiej dynamiki kredytów na średnie (10-30 tys. zł) i wysokie (powyżej 30 tys. zł) kwoty, odpowiednio 17 proc. i 12,6 proc. Okazuje się także, że w wyniku ograniczenia handlu w niedzielę, część sprzedaży kredytów ratalnych przeniosła się z niedzieli na poniedziałek. Z obserwacji BIK wynika, że liczba udzielonych kredytów w niedziele spadła o 100 tys., a w poniedziałki wrosła o 90 tys. sztuk. Ponadto, w okresie styczeń-marzec 2018 roku, gdy nie obowiązywało jeszcze ograniczenie handlu, dynamika liczby udzielanych kredytów ratalnych wyniosła 8,2 proc. Później, w okresie kwiecień-grudzień 2018 roku, spadła o 1 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2017 roku.
    
Wzrósł również rynek kredytów gotówkowych, których w 2018 roku udzielono na kwotę 70,7 mld zł. Wzrost, w porównaniu do 2017 roku, wyniósł 6,8 proc. Najchętniej Polacy sięgali po niskie kwoty - do 2 tys. zł oraz wysokie - powyżej 30 tys. zł. Wart odnotowania jest również wzrost średniej kwoty nowego kredytu gotówkowego (do 18,3 tys. zł) przy jednoczesnym wydłużeniu średniego umownego okresu spłaty zawieranych kredytów do 45 miesięcy. - Kredyty gotówkowe są najbardziej popularnym produktem kredytowym. W ubiegłym roku udzielono ich na kwotę 70,7 mld zł. Charakterystyczny był dalszy wzrost średniej kwoty nowo udzielonego kredytu gotówkowego, a jednocześnie zaobserwowaliśmy, że były one udzielane na coraz dłuższe umowne okresy spłaty. Ponadto, ponad połowa udzielonych kredytów gotówkowych związana była z konsolidowaniem wcześniej zaciągniętych zobowiązań wraz z przyznaniem dodatkowej kwoty kredytu - mówi dr Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK.  - Co czwarty kredyt gotówkowy został udzielony na okres dłuższy niż pięć lat, a stanowiły one ponad połowę wartości wszystkich udzielonych kredytów w 2018 roku - dodaje prezes BIK. 
    
W ciągu 12 minionych miesięcy spełniły się także optymistyczne prognozy Biura Informacji Kredytowej. Okazało się, że sprzedaż kredytów mieszkaniowych była najwyższa od dekady. Stało się to możliwe głównie dzięki wzrostowi średniej wartości udzielanego kredytu o 15,2 proc. (247,2 tys. zł.). Wśród czynników pozytywnie wpływających na wysoką sprzedaż kredytów mieszkaniowych można wskazać: rosnące dochody gospodarstw domowych, utrzymujące się niskie stopy procentowe, wzrost cen nieruchomości (6-10 proc.) oraz program MdM, który zapewnił finansowanie  ok. 5,5 mld zł. wartości kredytów. 

Struktura geograficzna kredytów
Najwięcej kredytów, w stosunku do poziomu zaludnienia, mają mieszkańcy województw: wielkopolskiego (53,2 proc.) i dolnośląskiego (53 proc.). Najmniej zaś mieszkańcy województw: podkarpackiego, gdzie tylko 39,8 proc. osób korzysta z kredytu oraz świętokrzyskiego (40 proc.). W liczbie kredytów konsumpcyjnych przodują śląskie (13,4 proc.) i mazowieckie (12,8 proc.), natomiast do mieszkańców województwa podlaskiego należy tylko 2,4 proc. wszystkich spłacanych kredytów konsumpcyjnych. Podobnie jest w opolskim - 2,5 proc. i świętokrzyskim - 2,6 proc. Pod względem liczby posiadanych kredytów mieszkaniowych liderem jest województwo mazowieckie - 18 proc. wszystkich spłacanych kredytów należy do mieszkańców tego województwa. Najmniej takich kredytów, bo tylko po 2 proc., mają osoby z województw: opolskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego.
    
Patrząc na kredytową mapę Polski zwraca uwagę znacznie wyższy poziom aktywności kredytowej na zachodzie Polski, w stosunku do wschodniej części kraju. - Można to częściowo tłumaczyć m.in. zróżnicowaną skłonnością do ryzyka w różnych obszarach kraju, czynnikami kulturowymi, albo różnicami w poziomie zamożności (posiadanym majątku) czy dochodowym (wynagrodzenia) - mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK. Informacje z bazy BIK pokazują jednocześnie najniższą jakość kredytów udzielonych mieszkańcom północno-zachodniej Polski. Relatywnie lepiej spłacane są kredyty w województwach południowo-wschodnich. 

Pożyczki pozabankowe
Do firm pożyczkowych należy już prawie 2/3 rynku finansowania niskokwotowego (do 2 tys.), na całym rynku finansowania gotówkowego (bankowe kredyty gotówkowe i pożyczki pozabankowe) to ok. 10 proc. udziału. Czynne pożyczki posiada obecnie 571 tys. klientów, na łączną kwotę 5,2 mld zł. Kredyty posiadane przez pożyczkobiorców są częściej przeterminowane niż kredyty klientów tylko sektora bankowego. Może to oznaczać, że część klientów korzysta z pożyczek pozabankowych, aby utrzymać płynność finansową. - Z naszych danych wynika, że klienci firm pożyczkowych charakteryzują się wyższym ryzykiem kredytowym niż klienci wyłącznie sektora bankowego. Najczęściej posiadanym przez pożyczkobiorców produktem bankowym jest kredyt gotówkowy, a w wielu przypadkach jest to kredyt gotówkowy udzielony na wysoką kwotę - mówi Sławomir Grzybek, dyrektor departamentu Business Intelligence BIK. Pożyczkobiorcy obsługują w bankach 22,8 mld zł, co stanowi 80 proc. ich łącznego zadłużenia.  
    
Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że najwięcej osób niespłacających w terminie pożyczek zamieszkuje województwa: śląskie (53 537 osób), mazowieckie (44 222 osób) oraz dolnośląskie (35 069 osób) Na Śląsku najwyższa jest także łączna wartość zadłużenia pożyczkowego, która wynosi prawie 396 mln zł. Na drugim miejscu plasuje się Mazowsze z długiem względem firm pożyczkowych na kwotę ponad 292 mln zł oraz Wielkopolska - ponad 226 mln zł zaległości z tytułu umowy pożyczki. Najwięcej osób - prawie 96 tys., które zaciągają pożyczki, a potem nie radzą sobie z ich spłatą - jest między 25 a 34 rokiem życia, a ich zaległości wynoszą prawie 450 mln zł. Najwyższa wartość zadłużenia należy zaś do osób w wieku 35-44 lat i wynosi ponad 555 mln zł - w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor znajduje się ponad 77 tys. osób w tym przedziale wiekowym. Rekordzista to 45-letni mężczyzna z województwa śląskiego, który nie spłacił pożyczek na kwotę 1,5 mln zł.

Prognoza 2019  
Zakładając kontynuację pozytywnych trendów w gospodarce i utrzymujących się niskich stóp procentowych, BIK prognozuje na 2019 rok lepszy wynik zarówno w kredytach konsumpcyjnych (gotówkowych i ratalnych), jak i w mieszkaniowych. Przewiduje się, że wzrost wartości nowych kredytów gotówkowych i ratalnych w sektorze bankowym wyniesie od 2 do 5 proc. Wśród kredytów mieszkaniowych osiągnie on zaś około 5 proc. - Na rozwój rynku kredytów mieszkaniowych w 2019 roku będzie miała wpływ sytuacja na rynku deweloperskim który może wyhamować z uwagi na ograniczone zasoby gruntów oraz wzrost kosztów budowy mieszkań. Dodatkowo, banki sygnalizują zaostrzenie polityki kredytowej. Nie do końca możliwy do przewidzenia jest również efekt braku kontynuacji programu „Mieszkanie dla młodych” zarówno dla samego rynku nieruchomości, jak i rynku kredytów mieszkaniowych - tłumaczy Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK.
    
A co z pożyczkami w 2019 roku? - W ocenie BIK wyzwaniem dla rynku pozabankowego w najbliższym czasie będzie zapewnienie kapitału na udzielanie pożyczek, który pozyskiwany jest m.in. z rynku obligacji i funduszy private equity. Na wielkość sprzedaży może wpłynąć planowane wprowadzenie w sektorze firm pożyczkowych kodeksu odpowiedzialnego pożyczania, który powinien ograniczyć ryzyko nadmiernego zadłużania się klientów - stwierdza Mariusz Cholewa. Prezes BIK zwraca uwagę, że rosnącemu popytowi w sektorze pozabankowym sprzyja prostota i łatwość uzyskania pożyczki, szczególnie w kanałach internetowych. To zaś może być istotne dla klientów młodszych, dominujących w tym obszarze finansowania. 
Źródło: Magazyn Życie Wielkopolski
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.