Dzisiaj jest: 28.3.2020, imieniny: Anieli, Kasrota, Soni

„Co to znaczy, że…”? Wyjaśniamy słownictwo używane w komunikatach w związku z koronawirusem

Dodano: tydzień temu Czytane: 11 Autor:

Co to znaczy, że ktoś jest hospitalizowany, skoro liczba zakażonych nie wzrosła? Albo jaka jest różnica pomiędzy kwarantanną i nadzorem epidemiologicznym? Z pomocą MZ i NFZ odpowiadamy.

„Co to znaczy, że…”? Wyjaśniamy słownictwo używane w komunikatach w związku z koronawirusem

Codziennie otrzymujemy i publikujemy co najmniej kilka zestawień dotyczących aktualnej sytuacji walki z koronawirusem w Polsce. W nich pojawiają się niezrozumiałe dla wielu – co oczywiste – informacje. Bo co to znaczy, że ktoś jest hospitalizowany, skoro liczba zakażonych nie wzrosła? Albo jaka jest różnica pomiędzy kwarantanną i nadzorem epidemiologicznym? Z pomocą Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśniamy to wszystko poniżej.
 

Co to znaczy, że ktoś…

… ma pozytywne wyniki testu na obecność koronawirusa?

Wykonany test potwierdził, że ktoś ma koronawirusa.

… ma negatywne wyniki testu na obecność koronawirusa?

Osoba nie ma koronawirusa.

… jest hospitalizowany?

Przebywa w szpitalu. Niekoniecznie znaczy to, że ma koronawirusa. Niektóre osoby mają objawy chorobowe, ale jest to np. grypa. Dopiero po wykonaniu testu wiadomo, czy mamy do czynienia z zakażeniem koronawirusem. Liczba osób hospitalizowanych to nie to samo, co liczba osób chorych ani liczba osób będących zakażonymi koronawirusem. W przypadku podejrzenia o zakażenie koronawirusem pacjent jest umieszczany w izolatce, by nie zarażał innych chorych.

… jest objęty kwarantanną?

Dotyczy to osób zdrowych, które miały bliski kontakt z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem. Od 15 marca kwarantanna jest obowiązkowa dla wszystkich wracających z zagranicy. Osoba na kwarantannie przebywa w swoim mieszkaniu przez dwa tygodnie – liczone od dnia ostatniego kontaktu z zakażonym lub od dnia powrotu z regionu ryzyka. Nie wolno jej wychodzić, nawet z psem na spacer, do sklepu czy do lekarza. To kwestia odpowiedzialności obywatelskiej, bo może być nosicielem koronawirusa i zakażać, choć sama nie ma objawów. Nikomu nie wolno do niej przychodzić. Jeśli poczuje się gorzej, a zwłaszcza jeśli pojawią się następujące objawy: gorączka, kaszel, problemy z oddychaniem taki człowiek powinien bezzwłocznie, telefonicznie powiadomić stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłosić się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego szpitala. Za przerwanie kwarantanny, czyli wyjście z domu – z psem na spacer, do sklepu – grozi grzywna w wysokości 5 tys. zł.

… jest objęty nadzorem epidemiologicznym?

Jeśli ktoś np. pracował w budynku, w którym przebywał nosiciel koronawirusa, był w tej samej przestrzeni. Czyli w takiej sytuacji, gdy nie było bezpośredniego kontaktu z nosicielem lub chorym, ale na wszelki wypadek sprawdza się stan zdrowia tej osoby. Nadzór epidemiologiczny trwa 14 dni. Odbywa się w porozumieniu z pracownikami inspekcji sanitarnej po wywiadzie epidemiologicznym. Należy przejść na pracę zdalną w domu, zawiesić życie towarzyskie, ograniczyć do minimum wyjścia. Dwa razy dziennie mierzyć sobie temperaturę, kontrolować swój stan zdrowia.

Źródło: pacjent.gov.pl
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.